Grzegorz „Mołdawczyk” Antoszek - "Źdźbła"

Pamięci E. Hemingway`a.

zdzbla

Źdźbła


Był komunistą z Węgier i przyjechał tutaj, żeby walczyć otwarcie po kilkunastu latach ukrywania się. Siedzieliśmy w barze. Piliśmy gin z tonikiem Schweppesa, ostatnią butelkę z zapasów właściciela, który oddał mi ją za półdarmo w geście przyjaźni. Teraz, w oblężonym Madrycie, mógł wziąć za nią kilka razy więcej, niż przed wojną, czy nawet przed oblężeniem, ale był dobrym socjalistą.
-Nie mamy szczęścia- zwiesił ponuro głowę nad szklanką.- Rosjanie mają szczęście.

 

Czytaj więcej: Grzegorz „Mołdawczyk” Antoszek - "Źdźbła"